Jako rodzice nieraz mieliśmy bądź będziemy mieć do czynienia ze skaleczeniami, siniakami czy nawet złamaniami. Dzieci są pełne energii i nie zawsze zdają sobie sprawę z tego co może im zagrażać. Dlatego my dorośli powinniśmy być czujni i przygotowani na różnego rodzaju sytuacje.
Podstawową rzeczą jaką powinniśmy posiadać zarówno w domu jak i w samochodzie to dobrze wyposażona apteczka. Co powinno się w niej znaleźć?
- plastry z opatrunkiem
- jałowe opatrunki
- bandaże
- środki odkażające (np. woda utleniona, spirytus salicylowy
- środki łagodzące poparzenia (np. panthenol)
- środki przeciwgorączkowe dla dzieci (np. paracetamol czy ibuprofen)
- wata
- małe nożyczki, szczypczyki, igła lekarska (przydadzą się przy wyciąganiu np. drzazg)
- taśma przylepna, plaster bez opatrunku
- termometr (najlepiej elektroniczny, wkładany do ucha lub przykładany do czoła)
By móc być już całkowicie spokojnym o bezpieczeństwo naszych dzieci warto zapoznać się z podstawami pierwszej pomocy, jak odpowiednio reanimować czy układać dziecko w bezpiecznej pozycji. Najlepiej zapisać się na kurs weekendowy lub wieczorowy, ale można też kupić odpowiednią książkę. Pieniądze zainwestowane w bezpieczeństwo na pewno nie będą zmarnowanymi pieniędzmi. Aby znaleźć kurs pierwszej pomocy można kontaktować się np. z lokalnym oddziałem Polskiego Czerwonego Krzyża.
Wkrótce pojawi się więcej informacji na temat pierwszej pomocy i postępowania w nagłych wypadkach.
